Anita Własikowska (29.09.2017 21:11)
Wyjazd do Bułgarii był kompletnym nieporozumieniem. Nic się nie zgadzało z tym za co zapłaciliśmy. Chaos organizacyjny. Problem z zakwaterowaniem w hotelu. Brak rezydenta na miejscu. Brak pilota w autokarze (dołączyli nas do innej grupy). Wyjazd studencki, bez studentów. Problemy w drodze powrotnej. Dobrze że znamy angielski i potrafiliśmy się porozumieć, bo inaczej ... życzę komuś ogromnych pokładów szczęścia i opanowania ;)
Wykupiliśmy wyjazd z SKT (Studencki Klub Turystyczny), a pojechaliśmy bez żadnej informacji, a przede wszystkim naszej zgody z Gandalfem. Uważajcie na te biura.
Łukasz Książek (22.09.2017 17:08)
Firma widmo. Mieliśmy jechać na wakacje z SKT Travel, a w punkcie zbiórki okazało się, że jedziemy z Gandalfa, mimo że nikt nas nie poinformował. Przy wkładaniu bagaży kierowca "Jasiek" zwyzywał nas od debili, poj*bów. Nie pozwalano na korzystanie z toalety, a postoje były nieregularne. Kierowca "Jasiek" miał słaby wzrok, nie potrafił przeczytać listy a prowadził bez okularów, całe szczęście że to trasa autostradą i nie doszło do wypadku.
Strach z nimi jechać.
Jan Nowak (31.08.2017 15:14)
Kompletna porażka ze strony logistycznej... Podróż z Łodzi do Makarskiej w Chorwacji trwała 34 godziny - irracjonalny wypadek po drodze z winy kierowcy autokaru. Podróż z powrotem - godzinna przesiadka w Katowicach (bo gdzieś tam zepsuł się inny autokar i ten którym jechaliśmy musiał po nich jechać...???). Gdy dostaliśmy autokar zastępczy okazało się że brakuje miejsc siedzących; część osób musiała siedzieć w przejściu. Oczywiście 0 żadnego zadość uczynienia (problem w ogóle nie istniał)Na miejscu przydział do innych willi niż było ustalone. Właściciele willi (Chorwaci) grożąc policją naciągali na dodatkowe koszty - płacenie za klimatyzacje, która nie była używana... Dwoma słowami - kategorycznie odradzam... podróże z tym biurem.
Daria Ciak (30.08.2017 00:35)
Totalna żenada i brak profesjonalizmu. Odwołują wyjazd tydzień przed informując o tym drogą mailową! Gdyby nie fakt, że jakiś pan zadzwonił dzień przed wyjazdem tonawet byśmy się nie dowiedziały o odwołanym wyjeździe. Zero dbania o klienta. Nigdy więcej, nie polecam!
Anna Jakubowska (25.07.2017 10:00)
Najgorsze biuro, dla którego miałam "przyjemność" pracować. Apartamenty niezgodne z opisem, zbyt mała ilość osób do takiej ilości pracy (praca po 15 godzin dziennie), stawki dla pilotów i rezydentów to nieśmieszny żart. Żeby odzyskać CZĘŚĆ mojego wynagrodzenia sprawa musiała trafić do prawnika. Przestrzegam! Gandalf travel żeruje na młodych ludziach bez doświadczenia, często nie dając żadnej umowy i płacąc grosze lub w ogóle nie płacąc. NIE POLECAM!